Szybki test: Panda Global Protection 2011 +konkurs!

Dodał: admin Wrzesień - 19 - 2010

panda-global-protection-2011 Lada chwila czeka nas polska premiera pakietów zabezpieczających pochodzących ze stajni Panda Security. Oprogramowanie Pandy, które jeszcze kilka lat temu uznawano najwyżej za średniaka ostatnimi czasy zaskoczyło nas innowacyjnym modułem kolektywnej inteligencji i świetną wykrywalnością szkodliwego oprogramowania. Sprawiło to, że w najnowszych rankingach programów antywirusowych produkty Pandy zajmują czołowe lokaty i skutecznie walczą z liderami rynku o zadowolenie i zaufanie klientów. Co nowego przygotował producent w najnowszej wersji oznaczonej liczbą 2011? Czy produkty Pandy w najnowszych odsłonach namieszają jeszcze bardziej na rynku oprogramowania zabezpieczającego? TechnetBlog przetestował najbardziej rozbudowany pakiet – Panda Global Protection 2011. Sprawdźcie czy warto go kupić!

Dla wszystkich, którzy chcą świętować polską premierę tego oprogramowania zabezpieczającego firma Panda Security Polska przygotowała wielką niespodziankę. Do zdobycia 5 pełnych wersji Panda Internet Security 2011 PL wraz z roczną subskrypcją! Wartość pojedynczej nagrody to aż 213zł!

Po uruchomieniu programu, oczom naszym ukazuje się proste, ascetyczne wręcz – w porównaniu chociażby z Nortonem – okno główne. Z drugiej strony brak niepotrzebnych wodotrysków zostanie uznane przez część użytkowników za niewątpliwą zaletę. Tym zaś co znajdziemy od razu po uruchomieniu programu jest szybki dostęp do wszystkich modułów programu. Jasne i czytelnie ułożone odnośniki sprawią, że nawet nowicjusz nie będzie miał problemów w odnalezieniu się w tym pakiecie. Opcje konfiguracyjne każdego z modułów są dosyć rozbudowane i pozwalają na dostrojenie pakietu do indywidualnych potrzeb. Trzeba przyznać jednak, że przeciętny użytkownik prawdopodobnie nie będzie musiał wcale do nich zaglądać. Panda Global Protection optymalnie chroni komputer zaraz po jej zainstalowaniu – nie trzeba nic ustawiać!

panda-global-mainwindowAntywirus

Po przejściu do do funkcjonalności modułu antywirusowego w zasadzie nie czekają na nas żadne niespodzianki. Do wyboru mamy tu standardowe opcje skanowania całego komputera, wybranych plików i folderów, a także poczty e-mail. Ciekawostką jest natomiast funkcja Wykrywaj luki, która sprawdzi czy w komputerze nie istnieją znane i niezałatane luki wykorzystywane przez popularne wirusy. Trzeba przyznać, że jest to bardzo użyteczna funkcja. Oczywiście istnieje również możliwość zaplanowania wykonywania konkretnych zadań za pomocą wbudowanego programu planera zadań.

Czas na przetestowanie możliwości silnika antywirusowego z modułem kolektywnej inteligencji, który jest chlubą firmy Panda Security. Czymże jest kolektywna inteligencja. Tak przedstawia ją sam producent:

Najwyższa skuteczność działania dzięki Kolektywnej Inteligencji. Miliony użytkowników Pandy dzielą się informacjami o najnowszych zagrożeniach, automatycznie udoskonalając ochronę wszystkich podłączonych komputerów.

Co oczywiste skorzystanie z dobrodziejstw kolektywnej inteligencji wymagać będzie połączenia z Internetem podczas skanowania komputera. Jak sprawuje się silnik antywirusowy? Po odpaleniu skanowania w standardowym trybie – skanuj komputer proces skanera zużywał około 6-10% czasu procesora i 3-14MB pamięci RAM. Trzeba przyznać, że jest to bardzo dobry wynik. Podczas skanowania spakowanych archiwów użycie procesora potrafi wzrosnąć nawet do 50% a zajętość procesu w pamięci RAM do 70MB. Panda Global Protection 2011 posiada również opcje sterujące zużyciem zasobów zapobiegające “zamuleniu” komputera. Nie wiem tylko czemu opcja Aktywuj regulację obciążenia procesora nie jest domyślnie włączona zaraz po instalacji. Tak czy inaczej włączone skanowanie nie przeszkadza w swobodnym przeglądaniu Internetu czy np. tworzeniu dokumentów w edytorze tekstów.

Wygląda na to, że moduł Kolektywnej Inteligencji jest naprawdę skuteczny. Skanowanie przyniosło wynik w postaci  potencjalnie niebezpiecznego pliku. Zagadką pozostaje kwestia czy pliku tego nie wykrył zainstalowany wcześniej Norton czy plik ten może zagościł na komputerze już po instalacji nowego pakietu. O każdym wykrytym szkodniku możemy dowiedzieć się więcej klikając odpowiedni odnośnik i przechodząc do bazy wiedzy Panda. Szkoda tylko, że jest ona w języku angielskim.

Skanowanie w toku

Skanowanie w toku

Zapora sieciowa (firewall)

W standardowym trybie pracy działa sobie cicho chroniąc nasz komputer i wyświetlając monity o zezwolenie konkretnym aplikacjom na połączenie z siecią gdy jest to niezbędne. Jeżeli nie wystarczą nam standardowe ustawienia, to zawsze możemy skorzystać z rozbudowanych opcji konfiguracyjnych pozwalających na stworzenie zaawansowanych reguł dla konkretnych programów, usług, portów czy adresów IP. Możliwe jest także budowanie czarnych i bałych list dla komputerów podłączonych do sieci lokalnych. Wart uwagi jest również moduł Zarządzanie siecią pozwalający na sprawdzenie czy obecne w sieci lokalnej maszyny są w wystarczającym stopniu chronione, a także dający możliwość analizowania ruchu sieciowego.

W tym miejscu warto również dodać, że pakiet Panda Global Protection 2011 posiada także moduł chroniący naszą prywatność w sieci i zapobiegający niezamierzonemu wyciekowi prywatnych danych. Moduł ten chroni nas również przez podejrzanymi witrynami mogącymi wykradać prywatne dane.

Kontrola rodzicielska

Ten moduł ucieszy szczególnie rodziców chcących chronić swoje dzieci, ale także pracodawców chcących zablokować dostęp do niektórych stron na służbowych komputerach. Panda Global Protection 2011 zawiera kilka standardowych profilów ale daje również możliwość samodzielnego definiowania jakie kategorie stron lub jakie konkretne witryny powinny zostać zablokowane. Szkoda tylko, że moduł ten nie jest do końca skuteczny w praktyce. Przykładowo zablokowanie stron z kategorii biznes nie pozwoli na wejście na znany portal money.pl ale już nie zablokuje witryny dziennika giełdowego Parkiet. Przydałoby się więc popracować nad skutecznością tego modułu. Zdaje sobie sprawę, że ciężko jest skatalogować wszystkie dostępne w sieci witryny, ale może warto tu by wykorzystać np. moduł podobny do kolektywnej inteligencji?

Ochrona antyspamowa.

Ochrona antyspamowa nie zaskakuje żadnymi rewelacjami. Skuteczność modułu jest przeciętna i trochę brakuje jej do lidera w tej dziedzinie – filtra antyspamowego poczty Gmail. Na plus warto odnotować doklejanie na końcu każdego e-maila linku pozwalające na szybkie i wygodne decydowanie czy konkretną wiadomość należy uznać za spam czy też nie.

Moduł kopii zapasowych

Moduł kopii zapasowych

Tworzenie kopii zapasowych

Umieszczenie w pakiecie zabezpieczającym modułu pozwalającego na tworzenie kopii zapasowych to moim zdaniem strzał w dziesiątkę. Nie musimy tym samym wydawać dodatkowych pieniędzy na dodatkowe oprogramowanie czy poszukiwać bezpłatnych rozwiązań. Gotowy do pracy moduł tworzenia kopii zapasowych mobilizuje również by robić je na bieżąco ;) Oprócz funkcjonalności tworzenia kopii zapasowych na dyskach twardych zyskujemy również możliwość przechowywania kopii bezpieczeństwa na odległych serwerach. Panda daje nam 2GB miejsca by przechowywać swoje dane. Odpowiedzialny za to jest nie wbudowany w pakiet moduł a usługa realizowana za pomocą aplikacji Mozy Backup. Rozwiązanie być może nie do końca wygodne, bo wiąże się z koniecznością instalacji dodatkowego programu, ale trzeba przyznać, że jest on bardzo prosty w obsłudze. Szkoda tylko, że ta dodatkowa aplikacja komunikuje się z użytkownikiem w języku angielskim co dla części polskich użytkowników może być znacznym utrudnieniem.

Inne ciekawe funkcje

Trzeba przyznać, że jest ich naprawdę sporo. Czytanie ulotki reklamowej producenta przyprawia niemalże o zawroty głowy,a na twarzy pojawia się mimowolny uśmiech ;) Do dyspozycji mamy np. prosty moduł optymalizacji systemu pozwalający na uporządkowanie plików na dysku i wykonanie defragmentacji. Z pomocą Panda Global Protection 2011 możemy także szyfrować pliki, a także usuwać je w bezpieczny sposób, nie pozwalający na późniejsze ich odtworzenie. Interesujący jest także moduł pozwalający na skonfigurowanie komputera tak, by móc w bezpieczny sposób połączyć się nim z innego miejsca na świecie.

Pakiet zawiera również moduł bezpiecznego przeglądania internetu (sandboxing). Oparty jest on o maszynę wirtualną VirtualBox i prawdopodobnie dystrybucję linkusową. “Prawdopodobnie” ponieważ nie udało mi się zainstalować tego dodatkowego narzędzia, ponieważ po pobraniu obrazu dystrybucji wyświetlany został monit o przerwaniu pracy instalatora, a kolejne próby ponowienia procesu pobierania skutkowały tym samym. Nie wiem skąd wynikał ten problem ale nie udało mi się go rozwiązać.

Podsumowanie

To mi się podoba: bardzo skuteczny moduł kolektywnej inteligencji, umiarkowane zużycie zasobów systemowych, ogromna ilość dodatkowych modułów i narzędzi pozwalająca na dodatkowe podniesienie bezpieczeństwa bez wydawania setek złotych na dodatkowe aplikacje lub szukania darmowych zamienników

To mi się nie podoba: nie wszystkie narzędzia są dostępne w języku polskim, nieudana instalacja sandbox-a

Cena pakietu: 233 zł
Informacje o pakiecie na stronie producenta: http://www.pandasecurity.com/poland/homeusers/solutions/global-protection/

KONKURS!

Firma Panda Security Polska chce byśmy razem z nią świętowali polską premierę pakietów zabezpieczających. W związku z tym producent zasponsorował 5 licencji ESD na pakiet Panda Internet Security 2011 PL wraz z roczną subskrypcją! Wartość pojedynczej nagrody to aż 213 zł!

Co zrobić by wziąć udział w konkursie? Wystarczy wykonać dwa proste kroki:

1. Zasubskrybuj newsletter TechnetBlog (jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś). Formularz znajdziesz w prawym górnym rogu strony.

2. W komentarzu poniżej napisz dlaczego chciałbyś otrzymać pakiet Panda Internet Security 2011 PL. Nie zapomnij wpisać w formularzu komentarza swojego adresu e-mail.

W konkursie wezmą udział wszystkie zgłoszenia przesłane do środy 6 października 2010 r. do godz. 24:00. Zwycięzców 4 licencji wskaże algorytm losujący random.org. Piąta licencja trafi do czytelnika, którego komentarz najbardziej przypadnie mi do gustu. Liczę na waszą inwencję! ;) Życzę powodzenia!


53 komentarze to “Szybki test: Panda Global Protection 2011 +konkurs!”

  1. Marek napisał(a):

    Używałem Nortona (fuj!), ArcaVir, GData (muli), Pandę, Kaspersky (niezły), Avast (taki sobie), BitDefender (dziurawy), McAfee (już nie pamiętam), Eset NOD (ujdzie w tłumie) i znowu Pandę (aktualnie). Nie trzeba być bystrzakiem, żeby zauważyć, że po przetestowaniu tylu antywirów powróciłem do tego, który ma u mnie najwyższe notowania. Ma tylko jedna wadę: licencja kończy mi się 3 stycznia. Byłby miły prezent na Gwiazdkę.

  2. Renata napisał(a):

    Przyznam,że po wielu latach wspólnego “pożycia” nastał czy,by mojego wysłużonego Nortona wymienić na nowszy model.On przywykł do mnie,ja do niego i nasz związek stał się jakiś taki nijaki,owoców z niego nie będzie a i soku wycisnąć się nie da :).Ot samo życie…Nowy Bodyguard mną zakręci,wstrząśnie i nieźle zamiesza czyli tak jak lubię,ostro i bez trzymanki! Niech ludziska mówią,że jestem starsza ,bardziej doświadczona,cóż z tego,kiedy na moje kliknięcie Panda zawsze do pracy gotowa.
    I najważniejsze,wie jak dogodzić kobiecie w tym zwariowanym,pełnym wirusów świecie :)

  3. Moor napisał(a):

    Kupiłem niedawno po bardzo dobrych recenzjach programu na kilku serwisach i nie żałuję. Jak dotychczas się nie zawiodłem i formatu też robić nie musiałem :P

Skomentuj