Mimo, że na rynku pakietów biurowych miażdżąca przewagę ma produkt firmy Microsoft, to swoich sił w odebraniu części użytkowników próbuje kilku producentów. Jednym z nich jest znana nam z zeszłorocznej, charytatywnej akcji rozdawniczej firma SoftMaker. Producent przyjął ciężkie wyzwanie walki zarówno z świetnie dopracowanym Microsoft Office, jak i oferowanymi całkowicie za darmo pakietami OpenOffice czy LibreOffice. SoftMaker kilka dni temu poinformował o wydaniu finalnej bety produktu SoftMaker Office Professional 2012. Sprawdźmy co oferuje nam pakiet biurowy za kilkadziesiąt dolarów.

SoftMaker Office 2012 to najnowsze i jeszcze ciepłe wydanie pakietu biurowego od firmy  SoftMaker. Produkt dystrybuowany jest w dwóch różnych wersjach oznaczonych jako Standard lub Professional. Wersja  Standard zawiera edytor tekstu, arkusz kalkulacyjny, oraz program do tworzenia prezentacji. W wersji Professional znalazły się z kolei wszystkie wymienione wcześniej elementy, oraz dodatkowy program typu PIM, z organizerem, kalendarzem, klientem poczty e-mail oraz listą zadań, a także 4 moduły słowników firmy Berlitz.

Beta testy produktu SoftMaker Office Professional 2012 weszły w ostateczną fazę, a producent poinformował o wydaniu 3 wersji beta, która jest w założeniu już ostatnią z testowych wersji produktu. Jeśli nie zostaną więc znalezione większe błędy to pakiet w obecnym kształcie, już niedługo trafi na sklepowe półki. Możemy więc już spokojnie przyjrzeć się funkcjonalności najnowszej wersji SoftMaker Office, którą możemy całkowicie za darmo pobrać ze strony producenta.

Instalacja

Programiści SoftMaker nie siedzą bezczynnie i cały czas pracują nad rozwijaniem swoich produktów. Widać to chociażby po wielkości pliku instalacyjnego. Instalator SoftMaker Office Professional 2012 waży już ok. 250 MB. Natomiast zapotrzebowanie na zasoby dyskowe po instalacji produktu kształtuje się na poziomie ok. 500 MB, tak więc SoftMaker idzie z duchem czasu, i podobnie jak inni współcześni wydawcy oprogramowania, stawia raczej na implementacje nowych funkcjonalności niż optymalizację kodu źródłowego. Uruchomienie instalatora będzie sporym rozczarowaniem dla użytkowników ceniących sobie polskie wersje językowe programów. Program instalacyjny SoftMaker Office Professional 2012 oferuje kilka najbardziej popularnych języków, jednak próżno szukać tam polskiego. Sama instalacja przebiega dosyć gładko i szybko. Jej zwieńczeniem jest pojawienie się 5 nowych ikonek w tzw. zasobniku systemowym (tray) zlokalizowanym obok zegara. Ów zestaw ikon ma pewnie w założeniu umożliwiać szybki dostęp do wszystkich aplikacji pakietu, ale szczerze mówiąc pchanie wszystkiego do tray-a doprowadza mnie do pasji i pierwszym odruchem jest eliminacja zbędnych elementów zmniejszających rozmiary paska zadań ;)

Okno edytora tekstu TextMaker 2012

 

Pierwsze wrażenia

Pierwsze uruchomienie pakietu SoftMaker Office Professional 2012 przywodzi na myśl nieodparte skojarzenia z darmowymi pakietami biurowymi – OpenOffice czy LibreOffice. Producent oferuje prosty i przejrzysty interfejs użytkownika, którego układ jest kojarzony właśnie ze starszymi wersjami produktu firmy Microsoft lub z darmowymi odpowiednikami znanego pakietu. Dla części użytkowników ta prostota zapewne będzie dużym atutem, dla tych zaś, którzy zdążyli już przyzwyczaić się do rewolucyjnej wstążki i dbałości o stronę wizualną produktu, mogą się poczuć trochę rozczarowani.

Edytor tekstów TextMaker został wyposażony we wszystkie niezbędne funkcje jakich możemy oczekiwać po tym składniku pakietu biurowego. Nie ma więc, żadnego problemu z edycją tekstów czy wstawianiem dodatkowych elementów do dokumentu. Twórcy pakietu chwalą się, że skupili się na kompatybilności z dokumentami w formacie Microsoft Office 2010 i rzeczywiście TextMaker bez problemu odczytuje teksty utworzone w Wordzie 2010, zachowując formatowanie tekstu oraz nagłówków, a nawet przypisów. Zgrzyty pojawiają się jednak już w momencie próby utworzenia spisu treści, który od strony wizualnej nie jest generowany do końca poprawnie. Dużą wadą dla polskich użytkowników będzie z pewnością brak możliwości sprawdzenia pisowni dokumentu sporządzonego w naszym rodzimym języku. Wprawdzie w opcjach programu znajdziemy polski słownik do modułu sprawdzania pisowni, jednak nie udało mi się zmusić programu do wytknięcia mi rażących błędów ortograficznych. Ciekawym dodatkiem jest zestaw słowników firmy Berlitz pozwalających na szybkie przetłumaczenie interesującego nas słowa na kilka języków (niestety tu też brakuje obsługi języka polskiego).

 


11 komentarzy to “SoftMaker Office Professional 2012 Beta – Szybki przegląd”

  1. AQ napisał(a):

    Kupiłem MS Office 2010 i mam święty spokój, zero „zgrzytów”.

  2. Kuba napisał(a):

    Kupiłem SoftMaker Office 2010, miałem nadzieję, że 2012 będzie wspierał polskich użytkowników (tak zapowiadał producent). Zmiany w 2012 są dla mnie mało istotne, a rozmiar pakietu wręcz niewyobrażalny. Powoli zaczynam niestety wracać do Offica Microsoftu. Podobne pieniądze, a wszystko zgodne ze standardami i w pełni wspierające nasz język. Szkoda, bo byłem wielkim fanem SO.

  3. admin napisał(a):

    @Kuba
    Też mi się wydaje, że producent poszedł nie tą drogą co trzeba. Cena też nie jest zachęcająca, zważywszy na ofertę Microsoft Office dla użytkowników domowych. I tak jak napisał to AQ, za podobną cenę kupujemy święty spokój i sprawdzoną markę.

  4. AQ napisał(a):

    Swego czasu szarpałem się z różnymi menadżerami plików w poszukiwaniu darmowego odpowiednika Total Commandera i za każdym razem wychodził na wierzch jakiś feler uniemożliwiający normalną pracę. Skończyło się tym, że bez żalu kupiłem licencję na TC. To samo się tyczy wielu innych programów. Czasem lepiej jest kupić coś sprawdzonego niż tracić czas i nerwy.

  5. AQ napisał(a):

    PS. Bardzo korzystna przemiana wyglądu i funkcjonalności serwisu. Gratuluję Adminowi :)

  6. admin napisał(a):

    Wydaje mi się, że wszystko zależy od potrzeb konkretnego użytkownika. Dla jednego do pisania okazjonalnych pism czy dokumentów wystarczy darmowy OpenOffice i nie będzie on skłonny wydawać pieniędzy na sporadycznie używany program, a dla innych mankamenty zamienników będą nie do zaakceptowania i kupią znany, dopracowany i cieszący się odpowiednią renomą produkt (co oczywiście nie oznacza, że takimi cechami nie może się odznaczać aplikacja na wolnej licencji). Oczywiście tytułowy SoftMaker Office nie zalicza się do żadnej z tych grup i na tym polega cały tragizm tej sytuacji ;)
    Tam, gdzie komputer jest narzędziem pracy i wszystko ma działać od razu, bez zbędnych kombinacji, dostrajania ustawień, nie ma mowy o próbowaniu zamienników, bo to się po prostu nie opłaca. Mimo to orędownicy „świętych wojen” ciągle próbują wmówić coś innego ;)

  7. Tomasz napisał(a):

    Wersja beta właśnie wygasła. Zainstalowałem jakiś czas temu i dziś już nie wyskakuje.

  8. admin napisał(a):

    Producent za pośrednictwem swojego newslettera informował o wydaniu finalnej wersji produktu, więc program beta testów został zakończony.

  9. Tomasz napisał(a):

    Ale sam program chyba jest kiepski. W wersji beta ani smash ani Basic nie odpowiadały. TextMaker też raczej jest kiepski. Nie lubię dzielenia wyrazów typy roz-
    gardiasz. Niestety ten program ma taką przypadłość. Jestem ciekawy jak on wypada w porównaniu z WordPerfect. Nie słyszałem, aby w Polsce był używany. Nikt z moich znajomych nie korzysta. Na polskiej stronie Corela tego programu nie ma wcale. Ciekawe czy jest przynajmniej lepszy niż Kingsoft?. Ten Chińczyk to raczej nieporozumienie. Nawet dla angloamerykanów chyba nie jest atrakcyjny?

  10. admin napisał(a):

    Jakiś czas temu dostałem od producenta wiadomość, że polski jest jednym z pierwszych języków w kolejce, o które ma wzbogacić się interfejs pakietu, jednak z uwagi na złożoność i trudność naszej mowy prace się przedłużają ;)

    Wracając do tematu. Z WordPerfectem miałem do czynienia ładnych kilka lat temu, więc nie wypowiem się na temat funkcjonalności najnowszej wersji, ale dodam ten pakiet do listy programów do przetestowani i postaram się sprawdzić co potrafi.

  11. Arqus napisał(a):

    „Dla jednego do pisania okazjonalnych pism czy dokumentów wystarczy darmowy OpenOffice” doffcip to jakiś ??
    Jak dla mnie jest to wypowiedź osoby która tak naprawdę nigdy nie korzystała z oprogramowania OpenOffice lub LibreOffice może nie jest doskonały ale takie proporcje jakość do ceny Micro.. Office osiągnie za miliardy lat ;) Powiedzmy sobie szczerze NIC nie jest doskonałe jak wiele jest problemów w MS Office wiedzą Ci którzy go naprawdę używają. Podstawowym problemem jest brak zgodności z „innym” oprogramowaniem niejednokrotnie by coś przenieść na stronę itp musiałem wkleić dane najpierw do OO-Calc a obrobić i dopiero mogłem wykorzystać by nie krzaczyło.

Skomentuj