Szybki przegląd: pakiet biurowy Kingsoft Office 2012

Dodał: admin Listopad - 30 - 2011

Jedną z wolnych chwil postanowiłem przeznaczyć na przetestowanie kolejnego konkurenta dla lidera rynku oprogramowania biurowego, czyli Microsoft Office. Tym razem postanowiłem przyjrzeć się darmowej alternatywie przygotowanej przez chińskiego producenta oprogramowania – firmę Kingsoft. Ów producent oferuje pakiety biurowe w dwóch wersjach bezpłatnej i płatnej z nieco bardziej rozbudowanymi funkcjami. Ja sprawdziłem funkcjonalność  Kingsoft Office Suite Free 2012. Testowany produkt posiada interfejs w języku angielskim. Czy Chińczycy są w stanie zagrozić potentatowi z Redmond?

Tak jak wspominałem na wstępie, Kingsoft przygotował dwie wersje swojego pakietu biurowego. Zarówno darmowa jak i płatna edycja jest w pełni funkcjonalna, natomiast w przypadku wersji Professional możemy liczyć na dodatkowy zestaw bardziej zaawansowanych funkcji. Przyjemność ta została jednak wyceniona przez producenta na 70$. Pakiet Kingsoft Office Suite Free 2012 został wyposażony w edytor tekstów, arkusz kalkulacyjny oraz program do tworzenia prezentacji.

Instalacja

Plik instalacyjny Kingsoft Office Suite Free 2012 waży około 102 MB. Natomiast według instalatora produktu całkowite zapotrzebowanie pakietu na przestrzeń dyskową przy instalacji wszystkich modułów to 195 MB, a więc stosunkowo niedużo i w akceptowalnych granicach. Sam proces instalacji nie należy do traumatycznych przeżyć i przebiega dosyć sprawnie. Ot kilka chwil i pakiet Kingsoft Office Suite Free 2012 jest już na naszym dysku. Najważniejszym mankamentem uwidaczniającym się już na tym etapie jest brak polskiej wersji językowej, o czym wspomniałem już na samym wstępie. Zarówno instalator jak i poszczególne programy pakietu komunikują się z nami w języku angielskim.

Pierwsze wrażenie

Jak wygląda pakiet Kingsoft Office Suite Free 2012 na pierwszy rzut oka? Pierwsze co przeszło mi przez myśl już na etapie ładowania programu (podczas wyświetlania tzw. splash-screena) to podejrzenie, że Chińczycy postanowili sklonować sprawdzone rozwiązania firmy Microsoft. Uruchomienie edytora tekstów Writer tylko utwierdziło mnie w tym przekonaniu. Interfejs użytkownika jest bardzo podobny do tego, znanego z pakietu Office w wersji 2003. Przyznać jednak należy, że część przycisków jest autorskim pomysłem programistów Kingsoft.

Czas uruchomienia edytora tekstu nie odbiega znacząco od czasu ładowania Microsoft Office chociaż trwa dłuższą chwilę, a po drodze program zaliczył kilku sekundowe zmrożenie. Być może miało to jakiś związek z faktem, że produkt był uruchamiany po raz pierwszy, bo później już taki problem nie wystąpił, ale mimo takie zjawisko jest jak najbardziej niepożądane. Uruchomiony program potrzebuje około 84 MB pamięci RAM co niestety nie stawia go w świetle lidera lekkości, a raczej zbliża do standardów nakreślonych przez firmę Microsoft.

Po po pełnym załadowaniu Writera naszym oczom ukazuje się dymek wskazując na przycisk, pozwalający na przełączanie się pomiędzy dwiema wersjami interfejsu: tradycyjną, znaną ze starszych wersji pakietu Office oraz nową z tzw. wstążką. Grafika ilustrująca ten typ interfejsu również nasuwa skojarzenia, że jest to interfejs łudząco podobny do wstążki od firmy Microsoft. Niestety darmowa wersja pakietu nie umożliwia przetestowania wstążki – konieczny jest zakup wersji Professional.

Dyskwalifikująca usterka

Zachęcony wyglądem programu biorę się za sprawdzenie jego możliwości. Na początek postanawiam wprowadzić jakiś prosty tekst i pobawić się funkcjami aplikacji. I tu uwidacznia się ogromny mankament, który dyskwalifikuje ten produkt dla polskojęzycznych użytkowników. Otóż ku memu zdziwieniu Writer nie daje możliwości wprowadzania polskich znaków. I tak np. próba wpisania litery „ó” kończy się jedynie zmianą trybu wyświetlania dokumentu. Kompletna porażka!

Brak możliwości pisania w języku polskim skutecznie zniechęciła mnie do dalszego testowania tego pakietu. Funkcjonalność dwóch pozostałych elementów pakietu, czyli arkusza kalkulacyjnego i programu do prezentacji niech pozostanie na razie tajemnicą. Nie spodziewam się, że po ujawnieniu tak wielkiej wady tego produktu, ktoś z czytelników chciałby mimo to zainstalować pakiet Kingsoft Office Suite Free 2012 na swoim komputerze.

Podsumowanie

No cóż, może Kingsoft Office Suite Free 2012 nie jest wcale złym produktem, a zaimplementowana funkcjonalność i wzorowanie się na produktach Microsoftu sprawia, że pakiet ten może stać się jakimś zagrożeniem dla Microsoft Office, jednak brak możliwości wprowadzania polskich znaków kompletnie dyskwalifikuje tego producenta w wyścigu o polskich użytkowników pakietów biurowych. Póki producent nie zajmie się kwestią przebudowania pakietu w ten sposób, że będzie obsługiwany polskich układ klawiszy, póty polscy użytkownicy będą omijać ten produkt z daleka i nie będą nawet mieli szansy poznać ewentualnych zalet Kingsoft Office Suite Free 2012.

Jeżeli mimo negatywnej recenzji chcecie wypróbować ten pakiet, to skorzystajcie z linku poniżej.

Producent: Kingsoft Software
Obsługiwane systemy: Windows 2000 / Windows XP / Windows Vista (32bit,64bit) / Windows 7 (32bit,64bit)
Cena: Darmowy

Plik instalacyjny: kliknij tutaj (82.5 MB)


3 komentarze to “Szybki przegląd: pakiet biurowy Kingsoft Office 2012”

  1. Tomasz napisał(a):

    Testowałem ten program jakiś czas temu i co ciekawe polskie litery można wpisywać poprzez Kingsoft Equation. Problem jest tylko taki, że w aplikacji pojawia się Embed. Dopiero przy otwarciu dokumentu innym edytorem ukazuje się wpis.

  2. admin napisał(a):

    Ja z kolei znalazłem w Internecie poradę mówiącą o tym, że można doinstalować dodatkowy układ klawiatury i wtedy można normalnie wprowadzać polskie znaki. Pomysł może i skuteczny, ale przecież nie o to chodzi, by stosować karkołomne kombinacje, aby móc normalnie korzystać z programu.

  3. uzytkownik napisał(a):

    Jest inna metoda na polskie znaki – traktować Writera jak program do DTP (łamanie tekstu, ramki, formatowanie etc etc), a tekst wprowadzać w notatniku…

    Nieco uciążliwe ale działa :)

Skomentuj