Worms Battle – prawie jak Wormsy na Androida

Dodał: admin Wrzesień - 7 - 2016

worms-battleW sklepie z aplikacjami Google Play pojawiła się i szybko wskoczyła na listę popularnych aplikacji gra, która swoją nazwą nawiązuje do kultowej serii gier na peceta – Worms Battle. I chociaż obecne już od 1994 roku Wormsy nie błyszczały pod względem olśniewającej grafiki, to grywalność tej specyficznej strategii turowej była wyśmienita i zapewniała rozrywkę na długie wieczory. Czy Worms Battle dorówna klasykowi, do którego nawiązuje swoją nazwą?

10-megabajtowa aplikacja sklasyfikowana jako gra zręcznościowa już od samego początku kusi nas nawiązując do znanej serii. Producent zachwala tę darmową grę, wskazując, że stanowi ona kontynuacje bitwy robali. Nie ma się więc co dziwić amatorom rozrywki z wykorzystaniem urządzeń mobilnych, którzy masowo pobierają i instalują  Worms Battle. Jeżeli ktoś widząc Wormsy w sklepie Google Play liczy, że pobiera jedną ze starszych wersji pecetowych robaków, która została przeniesiona wprost na Androida to niestety gorzko się przeliczy.

Worms Battle: kształt rozgrywki w niewielkim stopniu przypomina poziom swojego pierwowzoru.

Gra o cukierkowej i kolorowej grafice, która nijak ma się jednak do swojego pierwowzoru, wita nas menu umożliwiającym wybór jednego z dwóch typów rozgrywki: jedno- bądź dwuosobowej. Do naszej dyspozycji producent oddał 5 różnych robaczych rodzin, które będą stanowić podstawę naszej drużyny, 5 map oraz zaledwie 10 różnych broni.

Drużyna wybrana? Teren rozgrywki również? No to zaczynamy zabawę. I w tym momencie czeka na nas spore rozczarowanie, bo gra nijak ma się do prawdziwej serii Worms. Na małej mapie (która w całości mieści się na jednym ekranie urządzenia) znalazło się miejsce dla jedynie 4 robaków – po 2 dla każdej z drużyn.

O ile samą zbyt mocno bajkową grafikę da się przeboleć to już kształt całej rozgrywki ma niewiele wspólnego z frajdą znaną z oryginalnej serii. Cała gra sprowadza się właściwie do wyboru jednej z 10 broni i oddaniu strzału do jednego z dwóch przeciwników, którzy nie są jednak zbytnio od nas oddaleni, przez co nie będziemy mieli większych problemów z oddaniem celnego strzału.

Gra Worms Battle została praktycznie całkowicie pozbawiona elementów poruszania się po mapie. Próżno szukać liny z pomocą, której robak może przenieść się w inną część planszy. Co prawda, wyświetlane instrukcję wskazują, że poruszanie naszym zawodnikiem jest możliwe za pomocą przechylania urządzenia w odpowiednią stronę, ale zakres ruchu jest naprawdę minimalny, przez co takie działania są pozbawione sensu.

Jeżeli nie przypadnie nam do gustu tryb jednoosobowy wraz z dosyć niskim poziomem inteligencji naszego komputerowego przeciwnika, możemy również skorzystać z trybu rozgrywki 2-osobowej. Rozgrywka w tym trybie sprowadza się jednak do naprzemiennego korzystania z jednego urządzenia, brak jest natomiast jakichkolwiek opcji dających szansę na grę z użyciem Internetu, sieci lokalnej czy chociażby Bluetootha.

Od strony technicznej gra Worms Battle sprawuje się bez zarzutu. Na tablecie z dwurdzeniowym procesorem Tegra2 1 GHz aplikacja działa płynnie i stabilnie, jednak w komentarzach publikowanych w sklepie Google Play można znaleźć również opinie mówiące o tym, że Worms Battle przycina się lub nawet zawiesza. Problem ten dotyczy więc zapewne mniej wydajnych urządzeń.

Worms Battle jest więc raczej nieudolną androidową kopią niż godnym następcą pecetowej serii. Producent nieco na wyrost używa nawiązań do kultowych Wormsów, bo Worms Battle może poszczycić się dużo mniejszą grywalnością i raczej będzie stanowić sposób na chwilowe zabicie nudy, niż produkcję która wciągnie nas na długie godziny. Niewątpliwym atutem gry jest za to jej całkowita darmowość. Producent zrezygnował nawet z wyświetlania reklam wewnątrz aplikacji, tak więc pod tym względem należą mu się spore słowa uznania.

 

Producent: I AM Game Inside
Wymagania: Android 2.2 lub nowszy
Cena: Darmowy

Pobierz Worms Battle ze sklepu Google Play


1 komentarz to “Worms Battle – prawie jak Wormsy na Androida”

  1. Telefony w sieci napisał(a):

    Świetne aplikacja – nie tylko dla dzieci, ale i dla dorosłych :)

Skomentuj