„Detektor ai za darmo” i trzy warianty obok („detektor tekstu ai za darmo”, „detektor ai polski darmowy”, „detektor ai online”) to rodzina, w której działa wypaczona logika większości narzędzi AI: podgląd jest darmowy, dopiero rzetelne użycie kosztuje. Ten tekst zestawia cztery znane detektory tak, jak sprawdzaliśmy w serii o darmowej edycji zdjęć: co odczytaliśmy na żywo, z jakiej daty, gdzie darmowy plan faktycznie się kończy i co z tym polskim dopiskiem z autocompletu. Wszystkie ceny i limity mają daty, a strona, która odmówiła odczytu, dostała to odnotowane wprost. Ramę dla całego tematu trzyma hub detektor AI, a zanim porównasz narzędzia, przeczytaj choćby pierwszą sekcję tekstu o tym, czy detektory się mylą, bo procent z darmowego detektora bywa bardzo kosztowny w skutkach.
- Najważniejsze informacje
- Scribbr: najbliższe prawdziwego „za darmo”
- GPTZero: 10 000 słów miesięcznie i dane o językach
- ZeroGPT: proste i bez konta
- Copyleaks: płatny od pierwszego tekstu
- „Detektor ai polski darmowy”: co naprawdę jest po polsku
- FAQ
Najważniejsze informacje
| Narzędzie | Darmowe na odczycie | Granica |
|---|---|---|
| Scribbr | sprawdzanie bez limitu, bez konta | do 1 200 słów na pojedyncze wysłanie; języki z przykładami: niemiecki, francuski, hiszpański |
| GPTZero | 10 000 słów miesięcznie + rozszerzenie Chrome | płatne plany indywidualne nieczytelne w odczycie (aplikacja JS) |
| ZeroGPT | darmowy, bez konta | 15 000 znaków na analizę |
| Copyleaks | brak darmowego planu w cenniku | Personal od 13,99 USD miesięcznie przy rozliczeniu rocznym |
| Turnitin | nie dla pojedynczych ludzi | dostępny przez uczelnie i instytucje, nie jako strona do wklejenia tekstu |
Scribbr: najbliższe prawdziwego „za darmo”
Z czterech narzędzi Scribbr ma najbardziej hojne warunki i mówi o nich wprost: „unlimited free AI checks”, czyli sprawdzanie bez limitu liczby tekstów, z jednym zastrzeżeniem 1 200 słów na pojedyncze wysłanie. Nie trzeba zakładać konta, a strona rozróżnia trzy przypadki: tekst ludzki, wygenerowany przez AI i napisany przez człowieka, a potem dopracowany przez AI. Ten trzeci przypadek odpowiada na realne pytanie o tekst pisany przez człowieka i dorabiany przez AI.
Dwie rzeczy wymagają uczciwego dopisku. Po pierwsze odczyt pochodzi z migawki z 23 października 2026, bo na żywo strona Scribbr odrzucała zapytania bez przeglądarki. Po drugie sekcja o językach wymienia jako przykłady niemiecki, francuski i hiszpański; polskiego na liście nie ma, choć strony nie czytamy jako deklaracji, że polski nie działa. Dla polskiego tekstu trzymaj więc podwójną ostrożność przy interpretacji wyniku.
GPTZero: 10 000 słów miesięcznie i dane o językach
GPTZero podaje w planie darmowym limit 10 000 słów miesięcznie i dostęp do rozszerzenia Chrome; kolejne słowa wymagają płatnej subskrypcji, a cen planów indywidualnych nie odczytaliśmy, bo strona cennika siedzi w aplikacji JavaScript. Narzędzie reklamuje się jako używane przez ponad 10 milionów nauczycieli i studentów w ponad 100 krajach, a to ich liczby marketingowe, nie nasz pomiar.
Cenne jest natomiast to, co GPTZero pisze o językach, bo odpowiada na polski dopisek z autocompletu lepiej niż cokolwiek innego. W odpowiedzi na pytanie o języki inne niż angielski firma stwierdza, że model trenowano na danych wielojęzycznych i wspiera angielski, hiszpański, francuski, niemiecki i inne języki, po czym dodaje zdanie, które chcesz zapamiętać: „Detection is strongest in English”, czyli detekcja jest najmocniejsza w angielskim i dopiero rozszerza się na pozostałe języki. Polski na liście przykładów nie pada wprost.
ZeroGPT: proste i bez konta
ZeroGPT działa bez zakładania konta, z limitem 15 000 znaków na pojedynczą analizę, co starcza na typowy artykuł albo dłuższy rozdział pracy z cięciem na kawałki. Strona jest przeładowana reklamą i własnymi dodatkami (humanizator, detektor obrazów i wideo, plagiat), więc po wyniku trzeba umieć odfiltrować to, na co się właśnie kliknęło. Do szybkiego testu pojedynczego akapitu sprawdza się dobrze właśnie przez brak żadnych barier wejścia.
Copyleaks: płatny od pierwszego tekstu
Copyleaks zamyka listę jako kontrast, bo pytanie „za darmo” ma tu odpowiedź negatywną: w cenniku nie ma wiersza darmowego, jest plan Personal od 13,99 USD miesięcznie przy rozliczeniu rocznym (w rozliczeniu miesięcznym 16,99 USD) i Pro 74,99 USD dla zespołów do 25 osób. Firma deklaruje detekcję w ponad 30 językach i 1 200 kredytów w planie Personal, co tłumaczą na do 300 000 słów. Jedno zastrzeżenie techniczne: strona Copyleaks odrzucała odczyt na żywo, więc ceny przywołujemy z migawki cennika z 5 października 2026 zarchiwizowanej w Internet Archive. Czy pojedyncze sprawdzanie próbne jest możliwe bez płacenia po założeniu konta, z cennika nie wynika i nie udowadniamy tego w żadną stronę.
„Detektor ai polski darmowy”: co naprawdę jest po polsku
Autocomplet dopisuje do rodziny frazę „detektor ai polski darmowy”, więc odpowiedzmy wprost. W odczytach 29 października nie trafiliśmy na detektor AI, który reklamowałby się jako polski i darmowy jednocześnie. Narzędzia międzynarodowe deklarują wielojęzyczność ogólnikami: Scribbr wymienia w przykładach niemiecki, francuski i hiszpański, Copyleaks mówi o ponad 30 językach, a GPTZero o „innych językach” z dopiskiem o najmocniejszej detekcji w angielskim. Polski nigdzie nie pada wprost na liście, co nie dowodzi braku wsparcia, ale przesuwa polskie teksty w stronę większej niepewności wyniku. Zestawienie z badaniem o myleniu się detektorów na piszących nieanglojęzycznie czyni tę niepewność jeszcze poważniejszą.
Do tego dochodzi pytanie o to, po co sprawdzasz. Jeśli chodzi o prace dyplomowe, w Polsce działa JSA na uczelniach, opisana w tekście o AI w pracy dyplomowej, i jej wynik nie ma nic wspólnego z procentami z detektorów online. A jeśli oceniasz czyjś tekst i wynik wyjdzie „AI”, nie rób nic, dopóki nie przeczytasz, dlaczego detektory się mylą i co o tym mówią badacze ze Stanford.
FAQ
Który detektor AI jest za darmo naprawdę?
Scribbr pozwala sprawdzać bez limitu liczby tekstów i bez konta, z limitem 1 200 słów na wysłanie. GPTZero daje 10 000 słów miesięcznie w planie darmowym, a ZeroGPT 15 000 znaków na analizę bez konta. Copyleaks w cenniku nie ma darmowego wiersza.
Czy istnieje polski detektor AI za darmo?
W odczytach z 29 października 2026 nie znaleźliśmy detektora reklamującego się jako polski i darmowy. Narzędzia międzynarodowe deklarują wielojęzyczność bez wymieniania polskiego wprost, a GPTZero zastrzega wprost, że detekcja jest najmocniejsza w angielskim.
Jaki jest najlepszy detektor tekstu AI za darmo do dłuższych prac?
Na długie teksty najlepiej łączyć narzędzia: GPTZero z limitem 10 000 słów miesięcznie na całość i Scribbr na fragmenty do 1 200 słów. Wyniki porównuj między fragmentami, a przy wysokiej stawce pamiętaj, że żaden procent nie zastąpi rozmowy o tym, jak tekst powstał.
Źródła
- Scribbr, warunki darmowego detektora i limity słów, https://www.scribbr.com/ai-detector/ (migawka 23.10.2026, na żywo strona odrzucała zapytania)
- GPTZero, plan darmowy 10 000 słów miesięcznie i odpowiedź o językach, https://www.gptzero.me/pricing (odczyt 29.10.2026)
- ZeroGPT, limit 15 000 znaków i darmowe narzędzie, https://www.zerogpt.com/ (odczyt 29.10.2026)
- Copyleaks, cennik Personal i Pro, migawka Internet Archive z 05.10.2026, https://web.archive.org/web/20261005213452/https://copyleaks.com/pricing (na żywo strona odrzucała odczyt 29.10.2026)
- Turnitin jako system instytucjonalny, wzmianka z zastrzeżeniem, że strona publiczna nie odpowiadała na odczyt, https://www.turnitin.com/ (odczyt 29.10.2026)
