Przejdź do treści

Mapa kamer Flock od Protonu. 300 tysięcy czytników tablic na jednym ekranie

Mapa kamer Flock: nagłówek KAMERY FLOCK NA JEDNEJ MAPIE, karty KAMERY W WYCIEKU 170 000+, ODCZYTOW POJAZDOW 20 MLD na miesiąc i MIGAWKA DANYCH XII 2025; pieczątka PRAWO DO WIEDZY; odczyt 26.10.2026

Pod adresem proton.me/flock-camera-map działa interaktywna mapa ponad 300 tysięcy urządzeń Flock Safety: czytników tablic rejestracyjnych i towarzyszących im kamer, rozsianych po 49 stanach USA. Hostinguje ją Proton, szwajcarska firma znana z Proton Mail i Proton VPN, a strona otwiera się jednym zdaniem: „You have a right to know who’s recording you when you leave home”, masz prawo wiedzieć, kto cię nagrywa, gdy wychodzisz z domu. Wpis z linkem wylądował na Hacker News w niedzielę 25 października i zebrał 112 punktów, ale to już trzecia fala tej historii: wcześniejsze wątki z 23 i 24 października opisywały ją z perspektywy CyberInsider i Tom’s Hardware.

Za mapą stoi historia zaczęta rok temu: wyciek danych, groźby prawnicze w tle i decyzja jednej firmy, żeby stanąć pomiędzy. Dla kogoś spoza USA temat może wydawać się odległy, ale mechanizm jest uniwersalny: sieci czujników rejestrujących przejazd każdego pojazdu buduje się szybko i po cichu, a lista miejsc, w których stoją, zwykle nie jest publiczna. Dopóki ktoś jej nie wystawi.

Najważniejsze informacje

CoSzczegóły
Mapaproton.me/flock-camera-map, darmowa, hosting Proton na serwerach w Szwajcarii
Zakresponad 300 tys. urządzeń Flock w USA (170 tys.+ kamer, 130 tys.+ innych), 49 stanów
Pochodzenie danychmigawka z grudnia 2025, zebrana przez badacza Joshua Michaela z serwerów Flocka
Funkcjeszukanie po kodzie pocztowym, planowanie trasy, filtry: odczyt tablic, wyszukiwanie osób
Skala sieci Flockponad 20 mld odczytów pojazdów miesięcznie
Tło prawnecease-and-desist wobec twórcy mapy (wrzesień 2026), hosting przejął Proton
AlternatywyDeFlock (crowdsourced), warstwa Surveillance Layer w MapQuest
Polskawiarygodnych doniesień o kamerach Flock brak; sieć działa w USA, ekspanduje do Kanady

Skąd wzięły się dane o kamerach

Autorem zbioru jest Joshua Michael, badacz bezpieczeństwa. W listopadzie 2025 odkrył, że token dostępu można zdobyć z serwerów Flocka bez żadnego logowania, a ten token pozwala pobrać listę lokalizacji urządzeń. W grudniu zarchiwizował cały inwentarz, a 23 września 2026 opublikował formalną pracę badawczą razem z własną mapą. Flock zareagował prawnie: pismem cease-and-desist grożącym pozwem, o czym Michael poinformował w aktualizacji z 25 września. Firma powiedziała przy tym klientom, że powiadomiła organy ścigania, choć w komunikatach zastrzegała najpierw, że „initially found no evidence of unauthorized access”, początkowo nie znalazła dowodów nieautoryzowanego dostępu, a po dalszym badaniu przyznała, że wykryła „anomalous activity”, nietypową aktywność, ale bez wpływu na dane klientów.

Proton wszedł później: mirroruje mapę Michaela na własnej infrastrukturze w Szwajcarii, z zastrzeżeniem, że nie hostuje ani nie rozpowszechnia bazowego zbioru danych. Różnica jest istotna dla użytkownika i dla liczby, którą przytacza strona: wyciek ujawnił 335 701 kamer, a cała mapa opisuje ponad 300 tysięcy urządzeń, w tym 170 tysięcy kamer i 130 tysięcy innych sprzętów Flocka. Firma publicznie mówi o około 120 tysiącach kamer, więc realny rozmiar sieci wygląda na o 40 procent większy niż deklarowany. Sieć przetwarza ponad 20 miliardów odczytów pojazdów miesięcznie.

Co można zrobić na tej mapie

Mapa przyjmuje kod pocztowy, nazwę trasy albo punkt startowy i cel, po czym wypisuje urządzenia po drodze, z filtrami rozdzielającymi czytniki tablic od sprzętów z funkcją „Free-form people search”, swobodnego wyszukiwania osób. Proton zastrzega równocześnie, że to migawka z grudnia 2025: kamer dołożonych albo zdjętych później nie widać. To istotne zastrzeżenie, bo na żywą mapę wygląda, a działa jak archiwum.

Nie jest też kompletna. Użytkownik eiiot porównał ją z crowdsourcowanym DeFlockiem i wskazał wjazdy na kampus Stanforda, które DeFlock ma, a Proton nie. Tom’s Hardware poleca jako świeższą warstwę Surveillance Layer w MapQuestie. Kolejna obserwacja z dyskusji, autorstwa olegdotcoma, dotyczy gęstości: na Manhattanie kamer Flocka jest zaskakująco mało, podczas gdy w San Francisco jest ich wyraźnie więcej. Miasta same decydują o umowach, i to widać.

Po co Flock te kamery i po co je mapować

Flock Safety to firma, której czytniki stoją przy wjazdach na osiedla, skrzyżowaniach i parkingach sklepów, zwykle po umowie z lokalną policją albo zarządem wspólnoty. Urządzenie rejestruje każdy przejeżdżający pojazd, niezależnie od tego, czy ktokolwiek go podejrzewa, i buduje wyszukiwalne zapisy: tablica, lokalizacja, czas. System potrafi też po cechach pojazdu namierzyć auto, które jedzie bez tablic. To już nie anegdota, tylko zapisy z nadużyć: przegląd Washington Post wykazał co najmniej 50 funkcjonariuszy oskarżonych o niewłaściwe użycie czytników, w 46 przypadkach brał w tym udział system Flocka, a Tom’s Hardware policzył osobno co najmniej 18 udokumentowanych przypadków stalkowania partnerów. Osobny wątek ma związek z bezpieczeństwem samych urządzeń: hakerzy, którzy wyciągnęli z jednej z kamer klucz szyfrowania, pobrali w 21 dni ponad 27 tysięcy nagrań i 1,6 miliona obrazów.

Komentarze pod wątkiem pokazują, że temat na miejscu naprawdę grzeje. FergusArgyll skwitował: „Wow, they’re everywhere. I did not realize the extent of it”, czyli wszędzie ich pełno, nie zdawałem sobie z tego sprawy. Użytkownik carimura opisał kalifornijskie osiedle, w którym kamery wycięto, a rada zagłosowała, by szeryf ich nie wymieniał, i dodał, że głosy za usuwaniem dochodzą z obu stron politycznej sceny, tylko z różnych powodów. Najciekawsza jest obserwacja b00ty4breakfast: Flock może być „trap crop”, przynętą, która zbiera całą krytykę na siebie, podczas gdy inne firmy robią to samo bez podobnej ekspozycji. O klimacie wokół tematu świadczy też relacja 404 Media, cytowana przez CyberInsider: centrum analityczne z Orange County rozesłało latem biuletyn ostrzegający policję przed osobami sprzeciwiającymi się Flockowi na posiedzeniach rad miast, przyznając wprost, że nie wykryło „no specific, credible threats”, żadnych konkretnych wiarygodnych zagrożeń.

Czy kamery Flock są w Polsce

Wiarygodnych doniesień o kamerach Flocka w Polsce nie ma i mapa Protonu ich nie obejmuje, bo pokazuje Stany Zjednoczone. Flock dopiero ekspanduje poza USA, najgłośniej do Kanady. Pytanie pada jednak często: frazy „flock kamery polska” i „czy flock kamery są w polsce” żyją w podpowiedziach polskiego Google, więc wyjaśniam wprost, że o polskich instalacjach nie ma żadnych danych. Odczyt tablic prowadzą u nas inne systemy, państwowe i miejskie, a mapy miejskiego monitoringu dla Warszawy i Krakowa to jedne z częściej szukanych fraz w tym temacie. Jak wygląda nadzór algorytmiczny u wielkich firm, pisaliśmy przy okazji tekstu o nadzorze AI u Amazona, a o tym, że nawet domowe urządzenia potrafią zbierać więcej, niż powinny, opowiadaliśmy na przykładzie roota na telewizorze Samsunga.

FAQ

Co to są kamery Flock?

To czytniki tablic rejestracyjnych firmy Flock Safety, stawiane przy drogach, wjazdach na osiedla i parkingach. Rejestrują każdy przejeżdżający pojazd i zapisują tablicę, lokalizację oraz czas w wyszukiwalnej bazie używanej przez policję i klientów prywatnych.

Czy kamery Flock są w Polsce?

O kamerach Flock w Polsce nie ma wiarygodnych doniesień, a mapa Protonu obejmuje Stany Zjednoczone. Firma ekspanduje poza USA, między innymi do Kanady. Mapa Protonu pokazuje przy tym migawkę z grudnia 2025, więc nie oddaje nawet bieżącego stanu w USA.

Źródła

Powiązane artykuły