Przejdź do treści

OpenChart: darmowa alternatywa dla TradingView bez limitów wskaźników i alertów

Rejestr pomiarowy: biała karta OPENCHART z plakietką Electron, source-available, 0 zł, chipami wykresy, wskaźniki i alerty, wierszem agenci na twoich kontach Claude, Codex, Gemini, żółtą miarą nasz test 1842 słupki na sekundę i pomarańczową pieczątką bez limitów; kropkowane ścieżki do kapsuł Cloud 9 USD, macOS dziś i Windows wkrótce; stan 11.10.2026

Piątego października w serwisie GitHub pojawiło się repozytorium OpenChart: desktopowej aplikacji do obserwowania rynków, którą firma Longsurf rozdaje za darmo, bez limitów na wykresy, wskaźniki ani alerty. Cena jest tu mniejszą atrakcją. Główna obietnica mówi, że wykresy, rysunki i alerty można spiąć z agentem AI pracującym na Twoim własnym koncie Claude, Codex albo Gemini, który bada rynek, gdy Ty robisz coś innego.

Sprawdziłem projekt od strony praktycznej: co dostaje się za zero złotych, ile kosztuje to, czego w darmowej części nie ma, jak zachowuje się autorski język Tea na prawdziwych danych i czego projektowi jeszcze brakuje. Aplikacji desktopowej nie uruchomiłem, bo wymaga założenia konta, a nowych kont nie zakładam na potrzeby testów. Testowałem to, co stoi na zewnątrz: kompilator języka, dokumentację, licencję i obietnice ze strony.

Co powstało

OpenChart to program dla macOS budowany na Electronie z lokalnym serwerem i bazą SQLite na dysku. Strategie, alerty i wyniki badań trzymane są lokalnie, co twórcy podkreślają w każdym drugim zdaniu na stronie. Stoi za tym firma Longsurf, Inc., a strona chwali się zespołem „z Google DeepMind i Meta”. To deklaracja z marketingu, nie zweryfikowany fakt, więc traktuję ją jako informację od autora projektu.

Trzy funkcje robią tu robotę, której nie widziałem w darmowych narzędziach do wykresów. Pierwsza to Explain: zaznaczasz na wykresie zakres, agent bada, co poruszyło cenę, a wyniki lądują jako przypisy ze źródłami przy konkretnych słupkach. W demie na stronie miesięczny wykres Nvidii od 1999 roku dostaje siedem przypisów, od premiery CUDA i AlexNeta w 2012 po repricing DeepSeeka. Druga to alerty z rysunku: rysujesz ołówkiem formację spadkowego klina, ustawiasz alert na przekroczenie linii, a w momencie przebicia agent dostaje zadanie zbadania ruchu. Trzecia to monitory opisywane zwykłymi zdaniami, które agent zamienia w definicje w języku Tea.

Sama aplikacja agentów nie zawiera. Podpinasz własne konta modeli, tak jak podłączasz je do narzędzi działających w terminalu. Protokół komunikacji jest według twórców niezależny od dostawcy, więc w teorii obsłuży dowolnego agenta. Koszty tych planów porównuje nasz hub narzędzi AI, bo to one będą realnym wydatkiem, nie sama aplikacja.

Jeśli kierunek lokalnego przechowywania danych wydaje Ci się znajomy, to dlatego, że idzie tą samą ścieżką co lokalne modele AI na własnym komputerze: dane zostają u Ciebie, do chmury leci tylko to, co sam wycelujesz, czyli prompty do agenta, którego wskażesz.

Strona główna OpenChart z demem alertu na wykresie rynku amerykańskiego

Ile to kosztuje

Aplikacja desktopowa: 0 zł, bez paywalla i bez limitów na wykresy, wskaźniki, alerty cenowe i techniczne. To uderzenie wprost w model TradingView, w którym plan darmowy przycina wskaźniki do dwóch, a alerty cenowe do trzech. Płatny jest u nich dopiero chmurowy dostęp do danych: 9 USD miesięcznie za dane real-time dla akcji USA i pełne pokrycie krypto. Bez tego dane dostarcza dostawca wybrany w konfiguracji.

Agent to osobny rachunek, bo płacisz za niego swoim planem u dostawcy modelu. Przestrzega tu jeden z użytkowników Hacker News: alert wywołujący badanie po godzinie bezczynności przepisał mu około 130 tysięcy tokenów cache w Claude Code. Alerty z agentem w tle potrafią kosztować. Ustawiaj je świadomie.

Zestawienie z polskimi cenami TradingView (rozliczenie roczne, stan z 11 października):

PlanCena miesięcznieLimity
Free0 zł1 wykres, 2 wskaźniki, 3 alerty cenowe
Essential43,95 zł2 wykresy, 5 wskaźników, 20 alertów
Plus99,95 zł4 wykresy, 10 wskaźników, 100 alertów
Premium207,95 zł8 wykresów, 25 wskaźników, 400 alertów
Ultimate725,95 zł16 wykresów, 50 wskaźników, 1000 alertów

Sama strona OpenChart liczy oszczędność 359,40 USD rocznie wobec TradingView Plus i dodaje, że AI Copilot u konkurencji kosztuje dodatkowe 7,50 USD miesięcznie. To porównanie składane przez zainteresowaną stronę, sprawdzone przez nią 30 września na cenniku TradingView. Liczby z tabeli wyżej zweryfikowałem samodzielnie na polskiej stronie cen.

Porównanie cen OpenChart z TradingView na stronie projektu

Test języka Tea

OpenChart ma własny język do pisania wskaźników, nazwany Tea i inspirowany Pine Script. Na nim opisuje się monitory i warunki alertów. Język stoi w osobnym repozytorium na licencji MIT, razem z kompilatorem działającym z wiersza poleceń, więc zamiast oglądać demo zrzuciłem repo i uruchomiłem przykład z dokumentacji dokładnie taki, jaki jest.

Dokumentacja obiecuje, że dla zamknięć [1, 2, 3, 2, 4] średnia krocząca po trzech słupkach da kolejno brak, brak, 2, 2,33 i 3, a przecięcie średniej zdarzy się tylko na piątym słupku. Komenda tea run na mojej maszynie wypisała dokładnie tę sekwencję i zdarzenie „Cross” dokładnie tam, gdzie powinno. Kompilacja zajęła 56 ms, wykonanie 16 ms.

Drugi przebieg zrobiłem na prawdziwych danych: 3 283 dziennych słupkach BTC/USDT dołączonych do repo z metadanymi pochodzenia. Średnia pięćdziesięciodniowa z warunkiem przecięcia policzyła się w 1,78 sekundy wykonania (przepustowość 1842 słupków na sekundę) i 46 ms kompilacji, a komenda zwróciła 87 zdarzeń przecięcia. To zwykły bieg na Node 24 bez GPU. Dokumentacja zresztą ostrzega, że przykłady pokazują, co ta wersja Tea liczy, a nie wartości zweryfikowane z Pine Script.

Dokumentacja Tea z pierwszym wskaźnikiem: średnia krocząca i alert przecięcia

Dwie cechy języka wykraczają poza wygodę pisania. Tea nie daje skryptom dostępu do sieci ani systemu plików, więc kod napisany przez cudzego agenta można uruchomić bez zastanawiania się, co on jeszcze zrobi. Brak rekurencji domyka ten sam front. Druga to kompilacja do jąder WebGPU, na razie eksperymentalna, obiecująca przyspieszenie przy dopasowywaniu parametrów. W repo siedzi też coś, co zdradza ambicje zespołu: audyt dwunastu publicznych strategii TradingView odtworzonych w Tea metodą clean-room, bez kopiowania kodu Pine, z Donchianem przeliczonym na 600 scenariuszach i 1 969 800 wierszach strategii.

Czego jeszcze brakuje

Lista niedoróbek jest krótka do spisania i istotna przy decyzji, czy to już dla Ciebie:

  • Podpisane binarki istnieją tylko dla macOS na Apple Silicon. Windows i wersje Intela są „w drodze”, Linuxa zbudujesz ze źródeł przez Node 24, Bun i Just.
  • Logowanie jest obowiązkowe, także przy uruchamianiu ze źródeł, bo aplikacja przechodzi przez usługę Clerk.
  • Backtesty, skaner rynku i handel live mają w dokumentacji status „coming soon”. Strategie z audytu uruchamiają się w symulatorze, nie u brokera.
  • Interfejs jest po angielsku i nie widać pracy nad polskim tłumaczeniem.

Do tego dochodzi młodość projektu. Repo ma kilka dni, 157 gwiazdek na dziś, a w pierwszym tygodniu wyszły trzy wydania (0.1.0, 0.2.0, 0.3.0). Dla porównania, wskaźniki w TradingView pisze się w Pine, który ma lata dokumentacji, forów i gotowych skryptów do podglądania.

Licencja i czystość kodu

OpenChart stoi na zmodyfikowanej Apache 2.0. Kod jest publiczny, aplikację można uruchamiać komercyjnie, ale zakazany jest hosting typu multi-tenant bez zgody firmy oraz usuwanie logo z interfejsu. Uczciwa nazwa to source-available, nie open source w definicji OSI, choć sam język Tea ma czystego MIT-a. Audyt strategii prowadzono metodą clean-room, ze specyfikacjami zachowań wyprowadzonymi z publicznych opisów. Nie jestem prawnikiem, a zapisy licencji przeczytaj sam przed użyciem komercyjnym.

OpenChart po polsku

Interfejs po angielsku, dokumentacja po angielsku, brak informacji o polskiej wersji. TradingView dla odmiany od lat ma polskie tłumaczenie i cennik w złotówkach, czego nie da się pominąć, gdy fraza „czy tradingview jest po polsku” żyje w podpowiedziach wyszukiwarki. Danych o polskiej giełdzie w planie chmurowym nie ma: ten obejmuje akcje USA i kryptowaluty, reszta zależy od dostawcy danych skonfigurowanego lokalnie.

Skoro oficjalne instalatory istnieją tylko dla macOS, każdy „OpenChart.exe” krążący po sieci jest czymś, czego nie da się porównać z oficjalnym źródłem. Fałszywe instalatory to stara przynęta, opisywałem ją już przy DeepSeeku. Jeśli zaś śledzisz rynki pod kątem spółek AI, o dostępie do akcji OpenAI i Anthropic pisaliśmy osobno, bo tam ceny też są w ruchu.

Nota uczciwości

Aplikacji desktopowej nie uruchamiałem, bo wymaga założenia konta, a takich nie zakładam w imię testu. Test objął kompilator Tea z repozytorium, przykład z dokumentacji i dane dołączone do projektu, na lokalnej maszynie z Linuksem i Node 24, bez GPU. Ceny TradingView sprawdziłem na polskiej stronie cen 11 października 2026, liczby OpenChart ze strony projektu i README. Dema na stronie projektu są ilustrowane, co sami twórcy zaznaczają podpisem „real result might differ”. Projekt ma kilka dni i będzie się zmieniał szybko; po zmianach zaktualizuję ten tekst.

Źródła

Powiązane artykuły