Ktoś właśnie udostępnił za darmo to, za co Adobe od lat zbiera abonament: edytor zdjęć z warstwami, maskami i pełną obsługą plików PSD. To nie kopia z torrenta. PhotoCraft to nowy program, napisany od zera w języku Rust, którego większość kodu wypisał model Claude Opus 5.5 firmy Anthropic. Do tego dochodzi jeszcze sześć aplikacji: zamienniki Illustratora, Premiere Pro, Lightrooma, Acrobata, After Effects i InDesign. Wszystkie darmowe i open source.
Sprawdziłem wersję przeglądarkową i wiersz poleceń na ośmiu prawdziwych plikach PSD. Krótko: to już nie żart, ale wciąż widać, że to alfa. Po kolei.
- Co powstało: siedem aplikacji, jeden model
- Ile kosztuje i skąd to pobrać
- Test: PhotoCraft w przeglądarce i z linii poleceń
- Czego brakuje: alfa to nie marketing
- Czy to w ogóle legalne
- Photoshop za darmo po polsku: co wybierasz dzisiaj
- Nota uczciwości
- Źródła
Co powstało: siedem aplikacji, jeden model
Za projektem stoi Brandon Thomas, inżynier z piętnastoletnim stażem, wcześniej szef startupu Storyteller.ai, według serwisu PetaPixel także były programista Square. Swoją firmę ArtCraft założył mniej więcej rok temu, a repozytorium PhotoCraft na GitHubie wystawił publicznie 30 września 2026. Jedenaście dni później ma ponad 44 tysiące gwiazdek. PetaPixel opisało projekt 7 października, wątek na Hacker News zebrał 64 punkty i 123 komentarze, a polskie serwisy (ITHardware, Notebookcheck.pl, Fotopolis) podchwyciły temat w dniach 7-9 października.
Mechanizm jest ciekawszy niż sam nagłówek. Thomas nie zdekompilował Photoshopa i nie kopiował jego kodu, bo wtedy sprawa prawnie przepadłaby na starcie. Zastosował podejście czystej sali (clean-room): model AI odtwarza zachowanie programu i formaty plików, pisząc wszystko od zera, bez sięgania do zastrzeżonych zasobów Adobe. To ten sam tryb pracy, w którym przez dekady powstawały zgodne z normami odtworzenia różnych programów, tylko że teraz tempo z lat spadło do tygodni. „Odwrotny inżyniering oprogramowania był kosztowny. Z nadejściem AI to już nieprawda”, mówił Thomas w rozmowie z PetaPixel. Motywacja jest osobna i bardzo konkretna: „Naliczyli mi tę opłatę za rezygnację kilka razy i od tamtej pory ich nienawidzę”.
| ArtCraft | Zamiennik | Stan na 11.10 |
|---|---|---|
| PhotoCraft | Photoshop | wczesna alfa |
| VectorCraft | Illustrator | w rozwoju |
| FilmCraft | Premiere Pro | w rozwoju |
| LightCraft | Lightroom | w rozwoju |
| PdfCraft | Acrobat | wczesna alfa |
| EffectCraft | After Effects | w rozwoju |
| DesignCraft | InDesign | w rozwoju |
Thomas zapowiada pełną parzystość funkcji z oryginałami „w ciągu miesiąca”, ale na razie to obietnica. Na dziś wystawił instalatory do wszystkich siedmiu aplikacji, choć dopiero PhotoCraft i PdfCraft mają status wczesnej alfy, reszta jest oznaczona „w rozwoju”.
Ile kosztuje i skąd to pobrać
Koszt aplikacji: zero złotych. Licencja MIT albo Apache 2.0, kod na GitHubie, żadnej rejestracji. Strona getartcraft.com proponuje ArtCraft Launcher, który instaluje wszystkie aplikacje naraz i pilnuje aktualizacji, ale każdy program ma też osobne pakiety: Windows (instalator i wersja przenośna, 32-, 64- i ARM64-bit), macOS (uniwersalny DMG), Linux (AppImage, Flatpak, deb, rpm) i nawet FreeBSD.
Zwróć uwagę na jedno, bo sam się na tym połowałem. Przycisk „Launch App” prowadzi do app.getartcraft.com, czyli do studia generatywnego AI z logowaniem. Tam edytor siedzi za kontem. Samodzielna wersja przeglądarkowa jednak istnieje: twórcy wystawiają ją jako zip do wgrania na dowolny hosting (9,4 MB, samo wasm ma 22,6 MB), z WebGPU na https i fallbackiem na WebGL2. Jak działa, pokazuję niżej, w sekcji z testem.
Są też subskrypcje: 8, 28 albo 48 dolarów miesięcznie przy płatności rocznej. One nie odblokowują aplikacji. Kupują kredyty na generowanie obrazów i wideo zewnętrznymi modelami (Nano Banana, GPT-Image-1.5, Seedance, Kling). Bez płacenia dostajesz „bring your own compute”: podpinasz własne klucze API i liczy się u swojego dostawcy.
Na marginesie: jeśli wpisujesz w Google „photoshop za darmo pobierz”, trafisz najpierw na cracki i fałszywe instalatory, a te są najprostszą drogą do infekcji. Ten mechanizm opisywaliśmy przy okazji oprogramowania szpiegującego w Muse od Mety. Darmowy i legalny plik od twórców projektu to zupełnie inna półka.
Test: PhotoCraft w przeglądarce i z linii poleceń
Wystawiłem build web lokalnie i otworzyłem w Chromium. Po 22,6 MB kodu wasm aplikacja wstaje w pełne środowisko, które każdy użytkownik Photoshopa rozpozna w pół sekundy: menu File, Edit, Image, Layer, Type, Select, Filter, View, Window, Help; pasek opcji pędzla z Mode, Opacity, Flow i Smoothing; po prawej panele koloru, właściwości i warstw. Okno nowego dokumentu to wierna rekonstrukcja, łącznie z presetem „Default Photoshop Size 7 x 5 in @ 300 ppi”. Pędzel prowadzi gładką kreskę, panel warstw pokazuje Background, status bar liczy powiększenie. Podobnie jak testowane przez nas modele AI działające w przeglądarce, to pełnoprawny program w WebAssembly, z tą różnicą, że tutaj liczy się wydajność renderowania, nie wnioskowania.



Prawdziwy sprawdzian zrobił wiersz poleceń (photocraft-cli z pakietu Linux, na komputerze z grafiką Intela UHD i 62 GB RAM pod Linuksem). Najpierw struktura: polecenie info odczytało drzewo warstw, efekty i artboard z pliku advanced-blending.psd w 59 milisekund. Potem konwersja ośmiu testowych plików PSD z repozytorium biblioteki psd-tools na PNG: wszystkie osiem się udało, każda w 21-112 milisekund.
Wierność renderu porównałem piksel po pikselu z renderem referencyjnym biblioteki psd-tools w wersji 1.24.0. Siedem z ośmiu plików wyszło niemal identycznie: średnia różnica 0-0,2 na 255, drobne odchyłki tylko na wygładzaniu krawędzi tekstu. Ósmy, advanced-blending.psd, różni się mocno, ale nie dlatego, że PhotoCraft się pomylił. Plik zawiera kształt z wypełnieniem zredukowanym do 11% i nałożoną nakładką koloru. psd-tools efektów warstw w ogóle nie renderuje, a PhotoCraft stosuje je tak jak Photoshop, gdzie naciągnięcie wypełnienia do zera przy żywej nakładce to klasyczny trik. W realnym Adobe nie sprawdziłem, bo nie mam go pod ręką, więc zapisuję to jako zgodność ze znanym zachowaniem, nie jako dowód.
Ostatni test, powrót: PNG zamieniony w PSD i od razu z powrotem w PNG wyszedł w 100% identycznych pikselach, całość w 97 milisekundach. Dla kogoś, kto archiwizuje pliki warstwowe, to najważniejsza liczba w tym artykule.
Czego brakuje: alfa to nie marketing
Wersja 0.5.0 ma na GitHubie ponad tysiąc otwartych zgłoszeń. George Malandrakis, autor krytycznej recenzji z 8 października, nazwał projekt kopią Photoshopa wypisaną promptami (vibe prompted) i przypomniał, że w pełni dojrzałe alternatywy open source istnieją od lat: GIMP i Krita. Jego mocniejszy argument dotyka jednak czego innego: odtwarzanie znanego programu jest proste właśnie dlatego, że wiesz, co masz zbudować. Opisanie wymagań językiem naturalnym, dokładnie i bez sprzeczności, to osobna umiejętność, a model chętnie pogodzi niedomówienia zamiast dopytywać. To się zgadza z tym, co widać: struktura PSD i skróty klawiszowe działają, ale praca na prawdziwym projekcie wypluje braki szybko.
André Klein, który przetestował całą falę klonów (Photon Studio, OmaPhoto, PhotoCraft, PhotoSuite), znalazł typowe dziury: gubione inteligentne obiekty, dziwne interpretacje korekt kolorów, brak eksportu w jednych, za to poprawny PSD w innych. Jego wniosek jest jednocześnie najlepszą klamrą całej historii: argument „dlaczego nikt w końcu nie zrobił klona Photoshopa” właśnie przestał istnieć. Ktoś zrobił. A tptacek, znany komentator Hacker News, dodał: „Dziś pewnie nie zastąpisz tym prawdziwego workflow. Za rok nie obstawiałbym, że to dalej będzie prawda”.
Uczciwie też: samo PetaPixel zaznacza, że profesjonalista, u którego liczy się precyzja pikselowa i wierność koloru w druku, powinien jeszcze poczekać.
Czy to w ogóle legalne
Prawo chroni kod, nie pomysły i nie układ menu. Clean-room bez zastrzeżonych zasobów to od dekad sprawdzona konstrukcja, a format PSD ma publiczną dokumentację. Haczyk nazywa się patenty: na konkretne mechanizmy może istnieć ochrona, której odtworzenie nie jest tak bezpieczne jak napisanie własnego kodu. Do tego dochodzi znak towarowy: PhotoCraft grzecznie nie nazywa się Photoshop i niczym nie podszywa się pod markę Adobe. Otwarte pytanie pozostaje otwarte i rozstrzygnie je prawnik, nie artykuł. Do tej pory nie znam żadnej reakcji Adobe.
Photoshop za darmo po polsku: co wybierasz dzisiaj
Jeśli potrzebujesz czegoś do pracy już teraz, masz trzy rozsądne drogi. Photopea działa w przeglądarce, jest darmowe za akceptację reklam i otwiera PSD od lat, z polskim interfejsem przy okazji. GIMP to klasyk na dysk, też po polsku. PhotoCraft ma angielskie menu, co widać na zrzutach, za to natywną prędkość i obiecany kierunek na pełną zgodność z Photoshopem. Ja na dziś: Photopea do okazjonalnych plików PSD, PhotoCraft do obserwowania, jak szybko alfa dorasta, i do zabawy z wierszem poleceń, bo CLI z obsługą Photoshopowych dropletów i serwerem MCP to zupełnie nowa jakość w tej półce. Katalog narzędzi AI z cenami trzymamy osobno.
A trend? Tego samego dnia, w którym piszę te słowa, na Hacker News port kompilatora TypeScript do Rust, wykonany przez model, zbiera 115 punktów. Photoshop był najgłośniejszym przykładem, ale metoda działa wszędzie tam, gdzie standard plików pozwala weryfikować wynik, bo wiesz dokładnie, czy wyszedł dobrze. Thomas zapowiada kolejne aplikacje i trzymaną publicznie obietnicę pełnej parzystości w miesiąc. Zobaczymy.
Nota uczciwości
Test własny (11.10.2026): wersja web uruchomiona z oficjalnego zipa na lokalnym serwerze w Chromium, wiersz poleceń photocraft-cli 0.5.0 na Linuksie (Intel UHD CometLake-H, 62 GB RAM). Porównanie wierności z renderem psd-tools 1.24.0, nie z Adobe Photoshopem; ósmy plik omówiony z wyjaśnieniem. Nie testowano wersji desktopowych macOS i Windows. Ceny, statusy aplikacji i liczby z oficjalnych stron i README wg stanu 11.10.2026. „100% parzystości w miesiąc” to zapowiedź twórcy. Ilustracje to nasze zrzuty ekranu z testu.
Źródła
- PetaPixel: Someone Rebuilt Free, Open-Source Versions of Photoshop, Premiere, and Lightroom Using AI, 7.10.2026 (akt. 8.10)
- ArtCraft: strona PhotoCraft (instalatory, PSD round-trip, funkcje)
- GitHub: storytold/photocraft (README, licencje; 44 413 gwiazdek i 1101 issue wg API 11.10.2026)
- ArtCraft: cennik (plan Basic/Pro/Max, footnote bring your own compute)
- André Klein: Vibecoding Photoshop. Time and pressure, 4.10.2026
- George Malandrakis: A vibe prompted copy of Photoshop? Less than impressive, 8.10.2026
- Hacker News: dyskusja „Vibecoding Photoshop” (64 pkt, 123 komentarze)
- psd-tools: repozytorium z plikami testowymi PSD (użyte w naszym teście)
- ArtCraft: lista aplikacji (stan instalatorów i statusów)
