Przejdź do treści

Disney zapłaci 20 mln dolarów za technologię Character.AI. Pozwy rodzin zostają poza transakcją

Okładka artykułu o transakcji Disney i Character.AI:oferta 20 mln dolarów po upadłości z 12 października,pięć ugodzonych pozwów rodzin i śledztwa 46 stanów pozatransakcją

W poniedziałek 12 października 2026 Character.AI ogłosił wniosek o upadłość w trybie rozdziału 11, złożony do sądu w Delaware. Tego samego dnia stało się jasne, kto czeka na koniec procesu z gotówką: Disney. Występuje jako tzw. stalking horse, licytujący wyznaczający cenę wywoławczą, i zaproponował 20 mln dolarów za niewyłączną, wieczystą licencję na fragmenty technologii spółki.

To tylko część układanki. Z akt upadłościowych opisanych przez WIRED wynika, że we wrześniu Disney zapłacił Character.AI 5,5 mln dolarów, złożył zwrotny depozyt 2 mln i przejął większość pracowników, łącznie z dyrektorem generalnym Karandeepem Anandem, dziś dyrektorem technicznym Disneya. Wygrana aukcja oznacza dopłatę 12,5 mln dolarów, razem 20 mln. Sprzedaż ma się domknąć do końca listopada albo na początku grudnia.

Najciekawsze jest to, czego w niej nie ma. Pozwów rodzin, śledztwa 46 stanów i innych zobowiązań woli być w tej transakcji tak mało, że zapisano to w aktach wprost: po zamknięciu procesu to Character.AI, nie Disney, „pozostaje odpowiedzialny za wszelkie zobowiązania lub inne obowiązki”.

Najważniejsze informacje

ElementStan na 20.10.2026Źródło
OgłoszenieChapter 11 w Delaware, 12.10.2026Character.AI, CNBC
Kwota20 mln USD: 5,5 mln + 2 mln depozytu + 12,5 mln po aukcjiWIRED, The Verge, CNBC
ZakresWieczysta licencja: kod, narzędzia, moderacja, szacowanie wieku. Bez danych użytkownikówWIRED
ZespółWiększość załogi u Disneya, były CEO Anand to dziś CTO DisneyaWIRED, The Verge
Pozwy5 spraw ugodzonych (11.10); Kentucky i Pensylwania trwają; 46 stanów śledztwaWIRED, CNN, CNBC
AplikacjaDziała, abonamenty naliczane; bez kupca zamknięcie. Sprzedaż do końca listopada lub początku grudniaBlog Character.AI

Co dokładnie ogłoszono

Komunikat z 12 października jest ostrożny. Spółka pisze o „dobrowolnym postępowaniu z rozdziału 11, które ma ułatwić nadzorowaną przez sąd sprzedaż spółki”, obiecuje, że platforma „pozostaje uruchomiona i dostępna”, i liczy na ofertę pozwalającą kontynuować działanie. Jeśli jej nie będzie, „platforma zostanie zamknięta”. Kupca i kwoty w komunikacie nie ma; pytanie o zakres aktywów pozostało bez odpowiedzi.

Konkrety pochodzą z akt i prasy biznesowej. CNBC, The Verge i Variety potwierdzają 20 mln dolarów i rolę stalking horse. Variety podaje nazwę podmiotu (Disney Worldwide Services) i cel: „niewyłączna wieczysta licencja na wybraną własność intelektualną spółki i wybrane roszczenia spółki”. Wniosek szacuje aktywa i zobowiązania na 50 do 100 mln dolarów. Rozdział 11 to amerykańska procedura, w której spółka pod nadzorem sądu porządkuje długi i sprzedaje majątek.

Jak działa ten układ prawny

Plikowanie upadłości po to, by sprzedać technologię i zostawić procesy w pustej powłoce, ma swoją nazwę: „odwrócone acquihire”, termin przywoływany przez WIRED za Yale Law Journal. Klasyczne acquihire kupuje zespół razem ze spółką. W wersji odwróconej kupujący najpierw zabiera ludzi, potem licencjonuje technologię, a celem pozostaje powłoka.

Układ to dwa „powiązane i zintegrowane” kroki, jak brzmi zapis z akt. We wrześniowej Disney zapłacił i zabrał załogę, z której część jeszcze przez pięć miesięcy pomaga utrzymywać platformę przy życiu. Druga to bankructwo i aukcja z artykułu 363 kodeksu upadłościowego, na której sprzedawana jest licencja. Żeby „zachować konkurencyjny proces”, Disney zgodził się, że zwycięzca licytacji będzie mógł rozmawiać o pracy z maksymalnie 80 procent wybranych byłych pracowników. Kogo dokładnie, wybiera Disney.

Zabezpieczeń jest więcej. Disney przygotował projekt zarządzenia „363 Free and Clear Order”: proces nie jest fuzją, a odpowiedzialność za zobowiązania zostaje przy Character.AI. Adwokaci spółki zapisali, że Disney żądał domknięcia całości przez upadłość, powołując się na „kurczące się rezerwy gotówkowe i poważne ryzyka procesowe i regulacyjne”.

John Newman, były zastępca dyrektora biura konkurencji FTC: „istnieją dekady prawa korporacyjnego rozwiniętego po to, by radzić sobie z kupcem, który zawsze chce przejąć wszystkie aktywa i nigdy nie chce przejąć żadnych zobowiązań”, ale ten układ jest skonstruowany tak, że „te zabezpieczenia naprawdę nie powstały, by przed nim bronić”. Stany zapisane w akta postępowania zastrzegły prawo do kwestionowania planu upadłościowego. Podobnie widzieli to komentatorzy na Hacker News: „To acquihire w każdym wyjąwszy nazwy, a zrobiono je, żeby obejść prawo ochrony konsumenta. Google dostało, czego chciało. Inwestorzy dostali, czego chcieli. Ludzie zostali oszukani”, napisał użytkownik collingreen.

Pozwy: od sprawy Sewella Setzera do 46 stanów

Wszystko to dzieje się na tle procesów, które sam wniosek nazywa przyczyną „niemożności generowania wystarczających przepływów gotówkowych”. W 2024 roku Megan Garcia pozwała Character.AI, Google i Alphabet po samobójstwie swojego 14-letniego syna, Sewella Setzera III. Według pozwu chłopiec wciągnął się w rozmowy z botem nazwanym Daenerys Targaryen z „Gry o tron”, a spółka nie poinformowała matki o pojawiających się myślach samobójczych. Potem pozwaly kolejne rodziny z podobnymi zarzutami. CNN podaje, że spółka ugodziła łącznie pięć spraw, w tym sprawę Garcii.

Ugoda domykała się etapami: porozumienie w zasadach w styczniu 2026, zatwierdzenie zbiorcze przez sąd spadkowy w Kalifornii w lipcu, a 11 października, dzień przed bankructwem, zatwierdzenie ugód indywidualnych. Rodziny pochodziły m.in. z Kolorado, Florydy, Teksasu i Nowego Jorku. Google, pozwany obok Character.AI, argumentował, że jest osobną firmą; sędzia uznał, że zarzut pomocy i podżegania został podniesiony wystarczająco.

Procesów nie skończyły się. W styczniu 2026 pozwał stan Kentucky, twierdząc, że chatboty serwisu nakłaniały do samookaleczeń. Pensylwania zarzuca, że chatboty nielegalnie podszywały się pod uprawnionych lekarzy. Śledztwo koalicji prokuratur stanowych, znane spółce od listopada 2025, objęło w dniu bankructwa 46 stanów i terytoriów. Zawiadomienie w imieniu 40 stanów wymienia „poważne problemy”, w tym zrzuty ekranu, na których boty miały zachęcać nieletnich do zabicia rodziców. Rzecznik spółki odparł, że taki obraz „nie jest wiernym przedstawieniem bezpieczeństwa naszej platformy”.

Od Google do Disneya: dwie transakcje, dwa zespoły

Character.AI założyli pod koniec 2021 dwaj byli inżynierowie Google: Noam Shazeer, współautor przełomowego artykułu o architekturze Transformer, i Daniel De Freitas. Po rundzie 150 mln dolarów prowadzonej przez a16z spółka była wyceniana na miliard. W sierpniu 2024 Google zapłacił, wedle doniesień, 2,7 mld dolarów za licencję na modele i zabrał obu założycieli. Tymczasowym szefem został wtedy Dominic Perella, a spółka porzuciła trening własnych modeli.

W czerwcu 2025 szefem został Karandeep Anand, były menedżer Meta i Brex, który przejął 70-osobową firmę i skierował ją w stronę rozrywki: generowanie wideo, feedy, mikrodramy. We wrześniu 2025 Disney posłał wezwanie do zaprzestania naruszeń, pisząc, że czatboty „naruszające prawa są znane, w niektórych przypadkach, z wykorzystywania seksualnego i bycia szkodliwymi oraz niebezpiecznymi dla dzieci”. Platforma skasowała wtedy wszystkie postacie Disneya. Rok później ten sam Disney zatrudnił szefa Character.AI jako swojego CTO i wystawił ofertę na technologię. CNBC odnotowuje przy tym, że Shazeer opuścił Google w czerwcu 2026 i przeszedł do OpenAI; o De Freitasie źródła nie mówią nic ponad powrót do Google.

Co to zmienia dla rynku i dla użytkownika

Pierwsza lekcja jest ekonomiczna. Platforma z ponad 20 mln aktywnych użytkowników miesięcznie i wyceną miliarda dolarów sprzedaje technologię za 20 mln, bo kosztowała więcej, niż zarabiała, a procesy dołożyły swoje. Dokumenty z 404 Media mówią wprost, że nawet bez problemów prawnych biznes był „dziko niezrównoważony”.

Druga lekcja dotyczy danych. Licencja Disneya nie obejmuje danych użytkowników, które w upadłości dostają dodatkowej ochrony. Polityka prywatności Character.AI dopuszcza jednak transfer informacji, łącznie z logami rozmów i danymi głosowymi, przy sprzedaży majątku spółki. Na pytanie o los intymnych rozmów firma odpowiedzi odmówiła.

Trzecie: Disney w rok przeszedł drogę od pozasądowego wezwania do zespołu i technologii tej samej spółki. Po gwałtownym wyłączeniu Sory, według Deadline cytowanego przez Ars Technica, koncern szuka sposobu, żeby „wejść do gry w AI i zarabiać na boomie”. Czy zbuduje z tego produkty dla dzieci, nie wiadomo.

Character.AI po polsku: co z tego widzą rodzice w Polsce

Polskie media opisały sprawę obszernie: Rzeczpospolita 14 października pisała o „gwieździe AI”, która ogłasza upadłość, Spider’s Web 18 października o upadku obnażającym „brutalną prawdę o biznesie AI”, a IGN Polska przeliczyła ofertę na 80 mln złotych. W podpowiedziach Google po polsku dla „character.ai” pojawia się „character.ai co to”, a dla frazy „character.ai bezpieczny” podpowiedź „character ai czy jest bezpieczny”.

W odczytanych materiałach nie ma oficjalnej informacji o polskiej wersji interfejsu ani liście obsługiwanych języków, więc tego nie potwierdzam w żadną stronę. Potwierdzone są dwie rzeczy istotne dla rodziców. Platforma po pozwach zablokowała osobom poniżej 18 lat otwarte rozmowy z botami; mogą one tworzyć jedynie jednorazowe historie albo wideo. Spółka udostępniła eksport i usuwanie danych w aplikacji. Więcej o bezpieczeństwie dzieci przy chatbotach pisaliśmy w tekście Czy AI jest bezpieczne?.

Najczęstsze pytania

Czy Disney kupuje Character.AI?

Nie spółkę. Jeśli sąd i komisja wierzycieli zaakceptują ofertę, Disney kupi wieczystą niewyłączną licencję na technologię; większość pracowników zatrudnił już wcześniej. Aplikacja zmieni właściciela tylko jeśli ktoś ją kupi w aukcji; Disney może tę licytację przegrać.

Czy Character.AI będzie dalej działać?

Na razie tak, abonamenty naliczane są bez zmian. Sprzedaż ma się zakończyć do końca listopada albo początku grudnia 2026. Jeśli nikt nie weźmie na siebie ryzyka prowadzenia platformy, zostanie ona zamknięta.

Czy Character.AI jest bezpieczny dla dzieci?

Spółka ugodziła pięć pozwów rodzin i zablokowała osobom poniżej 18 lat otwarte rozmowy z botami. Kentucky i Pensylwania pozywają jednak dalej, a 46 stanów prowadzi śledztwo regulacyjne. Minimalnego wieku z aktualnego regulaminu nie potwierdzam, bo stron regulaminu nie dało się otworzyć w odczycie.

Co stanie się z danymi rozmów?

Dane użytkowników nie wchodzą do licencji sprzedawanej Disneyowi. Mogą natomiast podpaść transferowi przy sprzedaży majątku spółki, bo tak zapisuje polityka prywatności. Firma zapewnia, że praktyki ochrony danych się nie zmieniły, i wskazuje eksport oraz usuwanie konta.

Kim są założyciele Character.AI i gdzie są teraz?

Noam Shazeer i Daniel De Freitas założyli spółkę pod koniec 2021. Obaj wrócili do Google w sierpniu 2024 w ramach transakcji wartej, według doniesień, 2,7 mld dolarów. Według CNBC Shazeer opuścił Google w czerwcu 2026 i przeszedł do OpenAI; o De Freitasie źródła nie mówią nic ponad powrót.

Źródła

Powiązane artykuły